Aktualności

„Święty ogień i żywe kamienie” – zapowiedź

Czego może dokonać w naszym życiu pełen miłości, a zarazem oczyszczający i wypalający ogień Ducha Świętego? Dlaczego tak ważne jest, by Kościół był pełen miłości, pokory i jedności? Jak ja mogę odnaleźć prawdziwe szczęście, właściwy rozwój oraz głębokie spełnienie jako członek Ciała Jezusa – żywy kamień, niezbędny element budulcowy Jego Świątyni tu na ziemi? Co jest potrzebne, by Kościół skutecznie realizował swoją misję i by coraz więcej osób doświadczyło Bożej miłości? Odpowiedzi na te kluczowe pytania znajdują się w książce „Święty ogień i żywe kamienie” autorstwa Ulfa Ekmana, która pojawi się w naszej sprzedaży na przełomie października i listopada.

Tekst dotyka, budzi głód Bożego działania i rozpala serce. Podobnie poruszająca jest przedmowa do książki, którą napisał dziennikarz, Marcin Jakimowicz. Oto jej fragmenty:

Zbyt wiele miejsca w Kościele poświęcamy pułapkom, które czyhają na terytorium wroga. Powinniśmy zmienić kierunek i skupić się na tym, jak wejść i poczuć się jak w domu, na terenie Boga. W pałacu, w którym wszystko woła: „chwała!”.

Czy zdajemy sobie sprawę z tego, gdzie zostaliśmy wpuszczeni? Jezus przez swą śmierć otworzył nam pełny dostęp do tronu Boga, do zasobów nieba. (…) Bóg rozdzierając zasłonę, pokazał: mój Syn jest arcykapłanem. Jego ofiara jest pełna, wystarczająca. (…) Co to znaczy dla Jana Kowalskiego? Staje on odtąd w miejscu arcykapłana (to najwyższa pozycja, do której mógł zostać powołany człowiek! Nawet król nie mógł wejść do Świętego Świętych). Bóg mówi do Jana Kowalskiego: tak bardzo chcę cię wywyższyć. Nasze ciało jest świątynią, w której płonie ogień Ducha. Tak, tak, ten sam o którym Jezus wołał z tęsknotą: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, by on już zapłonął!”.

„Ogień Ducha, który jest zapalony w naszych sercach, gdy zajmujemy to stanowisko przed Bogiem, nie stanowi ognia wariackiej aktywności, ognia sentymentalnej emocjonalności, ani też ognia fałszywego zapału – to jest ogień miłości” − przypomina w książce Ulf Ekman (…) – „Ten ogień wypiera egoizm oraz wpaja nową miłość do Jezusa, Kościoła i ludzi wokół nas. Pan pragnie zapalić go w naszych sercach, aby Ciało Chrystusa mogło być wznoszone jako Świątynia, w której rozlega się pełne mocy i płynące z serca uwielbienie, w której odważnie jest głoszone Słowo Boże, w której jasno płonie ogień modlitwy, w której pulsuje życie Ducha i dzieją się cuda, w której ciepło, chwała i światło prowadzą ludzi wprost w otwarte ramiona Jezusa”. Ogień to atrybut Królestwa – nie ma wątpliwości Ulf Ekman. To On nas łączy. Z niebem i między sobą. Bardzo porusza mnie w książce pełne tęsknoty wołanie o jedność. O to, by podzielony, nieufny, rozszarpany Kościół stanął wreszcie razem, by uczcić Tego, który tuż przed śmiercią prosił „aby byli jedno”.

 

 okladka_swiety-ogien1

 

Leave a Comment